Pozostałe sentencje (nieposortowane)
Ucz się tak, jak byś niczego jeszcze nie osiągnął, i lękaj się, byś nie stracił tego, co już masz.
Wszystko jest w ruchu jak płynący strumień, co nie zatrzymuje się ani w nocy, ani w dzień.
Jeśli usypując pagórek, przerwiesz robotę, gdy zaledwie jednego kosza ziemi do jego ukończenia brakuje, to jakbyś pagórka nie usypał. Jeśli chcąc ziemię wyrównać, jeden kosz gruzu w rozpadlinę wsypałeś, toś już pracę rozpoczął.
Zaniechać nauki to jak zaprzestać usypywania góry wtedy, gdy tylko kosza ziemi brak do ukończenia dzieła. Lecz uczyć się dalej, to jakby zasypywać nierówności gruntu, gdy dopiero kosz jeden został wysypany.
Ci, którzy się uczą, podobni są do roślin. Zdarza się bowiem, że roślina zakiełkuje, ale nie rozkwitnie; zdarza się też, że zakwitnie, ale owocu nie wyda.
Czyż można słusznej nie wysłuchać rady? Ważniejsze jest jednak to, by jej wysłuchawszy zmienić to, co złe.
Z tego, że ktoś o cnotach rozprawia, nie można wnosić, że sam cnoty posiadł.
Człowiek szlachetny stara się, by inni byli dobrzy. Prostak czyni odwrotnie.
Każdy potrafi skarg wysłuchać. Kto jednak zdoła sprawić, by skarg nie było.
Człowiek cnotliwy dobre wypowiada słowa. Ale nie zawsze ten, co dobre powiedział słowo, jest cnotliwy.
Kto dostrzegłszy zysk o prawości pomyśli, kto w niebezpieczeństwie gotów życie ryzykować i po latach nie zapomina o swoich przyrzeczeniach, ten jest człowiekiem doskonałym.
Kto się nie waha czynić wielkich obietnic, temu trudno przyjdzie się z nich wywiązać.
Szlachetny wielkie sobie stawia cele, prostak ku małym zdąża.
Człowiek szlachetny nie szafuje obietnicami, lecz czyni więcej, niż przyrzekł.
Jeśli dobrem odpłacisz za zło, czym za dobro się odwdzięczysz.
Jeśli nie będziesz nauczał kogoś, kto na to zasługuje, zgubisz człowieka. Jeśli nauczasz kogoś, kto na to nie zasługuje, trwonisz tylko swą wiedzę.
Cieśla, który chce dobrze robotę wykonać, musi wpierw naostrzyć swe narzędzia.
Szlachetny człowiek wymaga od siebie. Prostak od innych.
Czego sam nie pragniesz, nie czyń drugiemu.
Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go.
Szlachetny troszczy się o swe cnoty, a nie o to, że mu w biedzie żyć przyszło.
Służąc władcy myśl wpierw o swoich obowiązkach, a potem o wynagrodzeniu.
Tylko bardzo mądrzy i zdecydowani głupcy niczego w swym postępowaniu nie zmieniają.
W dawnych czasach szaleńcy byli prostoduszni, dziś i oni są krętaczami.
Błędy człowieka szlachetnego są jak zaćmienie słońca lub księżyca. Widzi je każdy.
Jeśli się tylko przyjżeć temu, na czym ktoś opiera swe czyny; jeśli przypatrzeć się temu, z czego się one wywodzą i zbadać to, co mu zadowolenie daje, to czyż człowiek ten zdoła ukryć, kim jest w istocie?
Szlachetny działaniem wyprzedza swe słowa, a postępowanie jego zgodne jest z tym, co powiedział.
Szlachetny każdą rzecz z różnych stron widzi i nie ma uprzedzeń. Prostak rzecz z jednej strony widzi i kieruje się uprzedzeniami.
W państwie rządzonym dobrze - wstyd być biednym; w państwie rządzonym źle - jest chańbą być bogatym.
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
Wielu szuka szczęścia ponad ludzką miarę, inni poniżej jej, lecz ono znajduje się obok człowieka.
Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść.
[...] Gdy Tsy-Sy został starostą, dałem mu sam 900 miar ziarna. A gdy daru nie chciał przyjąć, powiedziałem do niego: Nie odmawiaj! Daj to ziarno ubogim z twych siół, wiosek i zaścianków.
[...] Tak miłował naukę, że nie wzdragał się nawet uczyć od niżej od niego postawionych.
Gdy w trójkę z kimś idę, z pewnością mych towarzyszy wezmę za nauczycieli: Wezmę, co jest w nich dobre, i wedle tego postępować będę, zaś to co w nich złe, postaram się również w sobie samym poprawić.
Szlachetny podnosi zalety ludzi, a nie podkreśla ich przywar. Prostak czyni odwrotnie.
Szlachetny kocha zgodę. lecz nie jest bezkrytyczny. Prostak jest bezkrytyczny, ale bynajmniej nie jest zgodny.
Co sądzić o człowieku, którego kochają wszyscy w jego wiosce? Nic to jeszcze nie znaczy. A co sądzić o takim, którego wszyscy w wiosce nienawidzą? Mistrz powiedział: Nic to jeszcze nie znaczy. Dobrze by o nim świadczyło, gdyby go kochali wszyscy dobrzy, a wszyscy źli nienawidzili.
Szlachetny odznacza się godnością, lecz nie dumą. Prostak bywa dumny, choć brak mu godności.
Mąż uczony, który się zadowala życiem jeno w domowym zaciszu, nie jest wart tego miana.
Kto posiadł cnotę, ma też i dar słowa. Nie znaczy to jednak, że każdy, kto posiadł dar słowa, cnotę posiadł.
Szlachetny jest opanowany i obce mu są swary. Nie unika on ludzi, lecz z żadną grupą się nie wiąże.
Słowa powinny myśli jasno wyrażać.
Z natury ludzie są sobie bliscy. To, co ich od siebie oddala, to przyzwyczajenia.
Kto dzień w dzień uświadamia sobie, czego jeszcze nie osiągnął, a w ciągu miesiąca nie zapomina tego, czego się nauczył, o tym rzec można, że naukę umiłował.
|